Obserwatorzy

13 lutego 2013

Urodziny a ja kręcę...

Tak, tak dzisiaj są urodziny ale nie moje. Dokładnie 3 lata temu na świat przyszedł Twister. Była wtedy niedziela. Dzień jak co dzień.

Co w robótkach??
No właśnie, sweter odłożyłam i kręciłam rurki. Przez parę wieczorów naoglądałam się wyrobów z papierowej wikliny tak mi się spodobały, że musiałam sama spróbować. Kręciłam patyczki i kręciłam, nakręciłam chyba 500 szt i zrobiłam takie coś...








Będzie osłonka na doniczkę. Jedno ze zdjęć zrobiłam dla porównania z centymetrem krawieckim.
Powiem, że robiłam coś takiego pierwszy raz w życiu i zdaje się, że wyszło nieźle.
Jest jeden problem brak surowca na rurki. Jak dokończę pokażę efekty. Osłonkę planuję pomalować lakierem akrylowym, który pozostał mi po malowaniu frontów z szafek kuchennych.

A sweter prawie kończę, jeszcze wykończenie przy dekolcie a tymczasem pilnuje go Twister.


Bardzo lubi spać na moim robótkowym fotelu. Jak widać na robótkach też. Czasem są wyścigi, kto pierwszy na fotel. 
Zdjęcie zrobiłam chwilę po tym jak wstałam na chwilę, żeby sobie kawkę do robótki zrobić.

Chcę jeszcze przedstawić kocią przyjaciółkę, o której kiedyś pisałam ale fotki nie pokazałam.
Oto ona, Łatka...


Na dzisiaj tyle do pokazania. Dziękuję za przemiłe komentarze. Do następnego wpisu. Pa. Pa.

 

12 komentarzy:

  1. Świetny koszyk Ci wyszedł :) A jeśli to jest pierwszy to jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i jest to pierwszy wytwór z papierowej wikliny.

      Usuń
  2. Super Ci wyszedł koszyczek. Fajnego masz kotka i psa :) Sweterek fajnie się zapowiada. Ma ładne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję. Koty mam jeszcze 2 nie licząc tego w głowie.

      Usuń
    2. he he w głowie to się nie liczy, bo to każda z nas ma swojego ;) pozdrawiam

      Usuń
  3. świetny koszyczek, aż trudno uwierzyć, że to pierwszy!
    Pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To jest pierwszy a w planach już następne tylko trzeba jakiś kiosk z gazetami obrobić, bo materiału brakuje.

      Usuń
  4. No wyszło rewelacyjnie!!!Jestem w szoku, że to pierwsza próba!!!I od razu taki efekt !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak to jest jak człowiek się naogląda śliczności zrobionych przez innych i chce sam takie coś zrobić. Dużo pomogły mi doświadczenia innych blogerek, czytałam ich porady i pytałam ... a teraz kręcę i kręcę.

      Usuń
  5. Nie mogę oderwać oczu od tego koszyczka. Bardzo, bardzo pomysłowe:)
    Kociak śliczny. Uwielbiam koty, szczgólnie ich mruczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale pomysł niestety nie jest mój. Naoglądałam się i "odgapiłam" od innych. Wykonanie oczywiście moje.

      Usuń

Dziękuję za poświęcone chwile i komentarz, który chcę przeczytać jako pierwsza.